LOŻA SAMOBÓJCÓW Wiersze przemyślenia Sajmon

LOŻA SAMOBÓJCÓW Wiersze przemyślenia Sajmon Sentia

Loża Samobójców wita Cię niestrudzony wędrowniku sieci . Stworzyłem to miejsce, żeby czasami móc się wyrwać z prozy otaczającego nas świata. Miło czasami pokazać światu swoje drugie JA. Czy jest wartościowe to pozostawiam twojej ocenie. Mam cichą nadzieje, że uda mi się stworzyć coś fajnego.

Większość z nas ma dwie osobowości „Dr Jekyll and Mr Hyde”. Paradoksalnie  Mr Hyde jest najczęściej ta dominującą naszą częścią, która umożliwia nam stawić czoła życiu, gdyż jest usłane nie różami a kolcami. Czasami jednak musimy uwolnić tą nasza lepszą cześć, żeby o niej nie zapomnieć, żeby nie umarła. Mam nadzieję że mi się to uda tutaj w Loża Samobójców.

Dlaczego nazwa ” Loża Samobójców ” ? Dawno temu oglądałem film „Sala samobójców” i dość mocno mnie ruszył. Grupka ludzi odrywa się od świata i od problemów jakie ich otaczają uciekając do wirtualnego świata ,w którym się wspierają jednak nie rozwiązują nic. Nie zgadzam się z takim podejściem do problemów więc użyłem słowa „Loża”. Tak jak loża w teatrze, która daje dystans do spektaklu życia. Pozwala na niego spojrzeć z perspektywy, zrozumieć czasami nawet znaleźć rozwiązania. Dlaczego „Samobójców” ? Odpowiedź dość prosta. Ujawnienie wrażliwości w otaczającym nas świecie to praktycznie samobójstwo. Czym jednak będziemy bez niej ? Jaki sens będzie miało nasze życie ?

Witam i zapraszam do Loży Samobójców. Mam nadzieję że znajdziesz coś dla siebie. Liczę na uwagi pomysły, które wzbogacą to miejsce. Jeśli tak jak ja masz ochotę się „pokazać” a to miejsce Ci się podoba to zapraszam. Wystarczy napisać. Razem możemy stworzyć coś fajnego.

Ten blog Loża Samobójców To takie moje małe sanktuarium, gdzie mogę pokazać innego człowieka, który jest inny niż ten którego ludzie widzą na co dzień. Nie wiem czy lepszy czy gorszy po prostu inny, któremu chcę pozwolić wyjść na światło dzienne. Mam nadzieję że Loża Samobójców mu w tym pomoże.

Zapraszam Cię czytelniku do Loży Samobójców

Sajmon logo

Sentia logo

 LOŻA SAMOBÓJCÓW * * * LOŻA SAMOBÓJCÓW* * * LOŻA SAMOBÓJCÓW

LOŻA SAMOBÓJCÓW Wiersze przemyślenia opowiadania Sajmon Sentia

 

92 Comments

  • Sanjuanita pisze:

    I really like your writing style, good info , regards for posting : D.

  • Sajmon pisze:

    Thank you, I am very pleased :)

  • Itami pisze:

    Świetnie ująłeś ucieczkę od świata i nasze drugie ja.
    Każdy może odczuwa to troszkę inaczej , ale Ty pięknie to opisałeś.
    Dla mnie np. taką ucieczką od otaczającego nas świata, są książki. Lubie się przenosić do innego świata i nie zastanawiać się co dzieje się w tym prawdziwym .

    • Sajmon pisze:

      Każdy chyba musi mieć takie swoje sanktuarium żeby ucięć od rozterek i problemów życiowych. Choć myślę że to powinno być miejsce, gdzie nabieramy sił żeby podjąć wyzwania prozy dnia codziennego, a nie alternatywa dla życia.

  • LadyMoon pisze:

    Cóż za zbieg okoliczność. Właśnie rozmyślam o samobójstwie, o śmierci. Napisałam nawet notkę o tej tematyce. Wchodzę na stronę główną blog.pl i szukam czegoś do poczytania. Trafiłam tutaj, tylko dzięki tytułowi „loża samobójców”. Podoba mi się tu, wiesz?

    • Sajmon pisze:

      Może przeznaczenia ? ;)
      Miło mi to słyszeć.

      • Sakrateal pisze:

        Więc podwójne, bo ja trafiłem tu tak samo. Nazwa jest ciekawa, dlatego stronę odwiedzają ludzie, którzy targnęli lub targną się na własne życie. Podejrzewam, że z czasem będzie tu zaglądać mnóstwo samobójców, jak to się stało z requiemdlasmierci.blox.pl

        • Sajmon pisze:

          Ja nie chce tworzyć stron celebrujących śmierć, czy na której ludzie będą się licytować w cierpieniach. Moim zdaniem jest to w jakimś stopniu wykorzystywanie ich cierpienia. Myśląc o samobójstwie i szukając odpowiedzi ludzie napotykają najczęściej informacje jak je dokonać i jak inni cierpią. Czy na pewno tego szukają ? Strona jest bardzo młoda, jaką ostateczną formę przyjmie czas pokarze (jestem otwarty na sugestie). Na pewno chwiałbym żeby była bardziej interaktywna i zawierała w sobie to do czego przyznajemy się tylko przed sobą. Nie koniecznie to muszą być myśli samobójcze, a takie które chcemy żeby były wysłuchane, czy którymi chcemy się podzielić. Oczywiście jeśli masz jakieś pomysły czy sugestie chętnie wysłucham.
          Moje cele chyba najłatwiej zamknąć w przesłaniu:
          „Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.”

        • Ta co już troche poznała... pisze:

          Także trafiłam tu przez kolejna chwile zwątpienia, tak „kolejna” już ich trochę miałam, jak widać nieskutecznych. W pewien sposób ta strona odsunęła mnie od próby… Sadzę, że wiele zagubionych ludzi powinno tu trafiać, bo sugestia Sajmon’a o „Dr Jekyll and Mr Hyde” daje do myślenia.

          • Sajmon pisze:

            Każdy je ma …. Pamiętaj tylko o jednym, życie to nie film, który oglądasz z wygodnego fotelu. Nie podoba Ci się, wyłączysz ….. i włączysz fajniejszy. Jeśli wyłączysz nie będzie już nic ….. W tym filmie Ty jesteś aktorem i reżyserem. Jaki będzie zależy tylko od Ciebie. Jeśli się postarasz na pewno znajdzie się ktoś komu się spodoba. Na pewno odczujesz satysfakcję, że z każdym dniem życie staje się lepsze.

    • Na Zawsze Ta Jedyna pisze:

      Samobójstwo To Bezsilność i Tchórzostwo .. nie sądzisz ? :/
      W sumie każdy by chciał to zrobić , ale pomyśleć ile jeszcze można by było zrobić na tym świecie , to mnie przerasta . ;”

      • Sajmon pisze:

        Wiesz nie wszystko jest takie czarno-białe. Bezsilność na pewno jest główna przyczyna. Odbiera nadzieje …. że uda nam się odnaleźć w tym świecie. Wydaje nam się że w tym drugim się odnajdziemy. Ja osobiście nie odbieram samobójstwa jako tchórzostwo, a bardziej jako przejaw egoizmu. Najwięcej myśli samobójczych mają ludzie wrażliwi, ponieważ nie potrafią sobie poradzić że niewrażliwym światem. Odchodząc zabierają z sobą tą wrażliwość, którą mieli w sobie.

  • Hinatkaa15 pisze:

    Hmm, ciekawy pomysł. Będę tu zaglądać.

  • BEZSILNOŚĆ pisze:

    Świetne miejsc ucieczka od tego strasznego świata.
    PUSTKA BEZRADNOŚĆ SMUTEK
    Właśnie takiego miejsca szukałam;-)
    Sajmon pięknie tu piszesz pozdrawiam

    • Sajmon pisze:

      Wiesz nie chcę uciekać przed światem bo się go nie boje, bardziej on mnie ;) Chce sobie odpowiedzieć na pytania i zrozumieć samego siebie. Przynajmniej tą cześć, której posiadanie jest luksusem i zagłuszana jest każdego dnia.
      Świata nie musisz się bać wystarczy go zrozumieć, a i on Ciebie zrozumie. Jeśli to Ci się uda to odkryjesz pełnie, siłę, radość. Może swoje słowa bardziej kierujesz do Senti? Tu się uzupełniamy jak yin i yang :)

  • cierpienie znam ten ból .................................................. pisze:

    hmmm zaintrygowałeś/aś mnie swoim blogiem jednakże skoro ludzie próbują popełniać samobójstwa to coś jest nie tak gdyby chodź część z nas dała jakąś namiastkę swojego szczęścia tym chorym bo tak to tylko można nazwać, nie dojrzałym emocjonalnie najczęściej nastolatkami której oni nie potrafią docenić… :( Apeluję teraz do każdego człowieka który czyta tego bloga żeby nie wspomagał bandy kretynów którzy nie potrafią wypracować swojego wizerunku na sobie tylko na cierpieniu innych najczęściej słabszych. Jeżeli znacie taką osobę to proszę udzielcie mu pomocy nie bądźcie obojętni w stosunku do tych ludzi ……. NAPRAWDĘ PROSZĘ ……….. ps bardzo dziękuje panu lub pani prowadzącego tego bloga .

  • Na Zawsze Ta Jedyna pisze:

    Mówią ,że Popełnić samobójstwo Jest wyzwaniem. Moim zdaniem Wyzwaniem jest Żyć.

    • Sajmon pisze:

      Myślę, że każdy kto tak do tego podchodzi (jako wyzwanie), to musi z nim być coś nie tak. To nie konkurs, nie zabawa, to definitywne odebranie siebie światu. Fakt że Ci co popełnili samobójstwo nie sprostali „wyzwaniu” życia. Jednak czy ich otoczenie (czyli My) sprostało „wyzwaniu” życia z kimś bardzo wrażliwym.

      • Ta co już troche poznała... pisze:

        W bardzo ciekawy sposób postrzegasz definicje życia i śmierci. Nie postrzegasz tych słów jako wyzwania, ani „konkursu” wiec czym twierdzisz ze jest?

        • Sajmon pisze:

          Trudne zadanie :) Filozofowie od zawsze starali się na te pytania odpowiedzieć. To każdy sam sobie powinien odpowiedzieć. Dla mnie życie jest ofiarowana mi chwilą. Składa się z wielu mniejszych, najczęściej nie takich jakbym chciał. Nie zmienia to faktu, że w życiu są takie chwile, dla których warto żyć. Mimo że jest ich niewiele to pozwalają nam „dotknąć nieba”. Śmierć odbiera nam tą możliwość. Odbiera też innym to, gdyż dzięki nam już tego nie dokonają.

  • ona pisze:

    JA co dziennie od kilku lat mam myśli samobójcze. Nie radze sobie na tym świecie jestem zbyd nie śmiała brak mi na wszystko odwagi nawet na popełnienie tego samobójstwa mam już dosyć tego życia a nie potrafie go zakończyć dlaczego??? Każdy mnie miesza z błotem dlatego że jestem za miła za skromna i za bardzo dbam o innych ludzi a o swój los zawsze na końcu. mam już dojść… i sory za swoją wypowiedz ale musiałam wyrazić swoją opinie a jak pisze jest mi lepiej bo nigdy bym tego nie powiedziała nikomu… chociaż tu mog się wyżalić.

    • Sajmon pisze:

      Pozwól ze odpowiem Ci w ten sposób. Miałem kiedyś pięknego kanarka. Przy karmieniu nie domknąłem klatki i wyfrunął. Jako że był to ciepły dzień okno też było otwarte, więc wyleciał przez nie. Siadł na balkonie ogłupiały przestrzenią, która go otacza. Nagle z wszystkich stron zaczęły na niego spadać inne ptaki.Uciekł do domu. Wiesz dlaczego go zakatowały ? Bo był inny …. nie poddawał się trendowi szarości naszych rodzimych ptaków. Czy warto na siłę stać się szarym, żeby nie wzbudzać zazdrości i agresji innych ? Myślę że nie …. Myślę że trzeb znaleźć po prostu swoje miejsce. Jeśli będziesz pielęgnować, to co w Tobie u innych wzbudza zazdrość, pewnie kiedyś wzbudzi podziw.

  • hunter pisze:

    co jakis czas kiedy w moim zyciu pojawiają sie trudniejsze momety marzy mi sie smierc kiedy problem znika po jakims czasie znika i samobojcza sklonnosc. teraz jestem prawdopodobnie na poczatku ostrego zakretu w zyciu i nie wiem jak z niego wyjde. masz na to rade??

    • Sajmon pisze:

      Wiesz wszystko zależy od podejścia. Coś co wydaje nam się traumom czy jak to ładnie nazwałeś „zakrętem życiowym” nie koniecznie nim musi być. Bez tych zawirowań życiowych kim byśmy byli ? One nas kształtują. Ćwicząc mięśnie pokonujesz ciężar, ćwicząc umysł pokonujesz zadania, a ćwicząc charakter pokonujesz „zakręty”. Tak jak stal bez hartowania jest miękka i łamliwa, a poddana temu procesowi kruszy skałę. Pewnie pokonasz zakręt, który przed Tobą, a jak to Ci się uda odwrócisz się popatrzysz na niego i poczujesz się silniejszy. Jak do niego podejdziesz, czy z uśmiechem na twarzy, czy z przerażeniem w oczach, to zależy od Ciebie. Tak czy siak pokonać musisz …

  • balckcat pisze:

    tak się ostatnio zastanawiałam : ludzie myślą że rzeczywistośc to jest prawda to co ich otacza
    i jest tylko jedna prawda czyli jedna rzeczywistość,czyli jak nie ma jednej rzeczywistości to nie ma jednej prawdy,każdy ma swoją rzeczywistość ciekawa jaka jest ta ogólna?

    • Sajmon pisze:

      Przyznam że ciekawe pytanie. Gdybyś chciał/chciała rozwinąć chętnie poczytam i podyskutuje. Co do twojego pytania to …. Co to jest rzeczywistość ? To co nas otacza ? Czyli to co widzimy, dotykamy i czujemy. Tylko co zrobić z fantem, że jeśli dwie osoby patrzą na jedna szklankę wypełniona w połowie wodą jedna widzi do połowy pełną, a druga pustą. Dwie osoby dwie różne rzeczywistości. Wystarczy wypić alkohol i w naszym postrzeganiu to co dookoła nas zmienia się. Rzeczywistość się zmienia ? Nie … nasze postrzeganie jej. Każdy z nas ma jakieś umiejętności postrzegania, więc każdy ma inna rzeczywistość. Nawet nasz nastrój zmienia sposób odbioru tego co nas otacza. Można posunąć się dalej. Jeszcze niedawno ludzie myśleli że ziemia jest płaska, a słońce kręci się koło niej. Na takie odbieranie rzeczywistości pozwalały im możliwości zrozumienia i percepcji. Pamiętajmy to co widzimy czujemy to tylko impulsy elektryczne, to co wiemy to tylko to co potrafi objąć nasz umysł. Można posunąć się jeszcze dalej. Pojęcie rzeczywistości jest powiązane z czasoprzestrzenią. Uznajemy Teorię Względności jednak nie potrafimy technicznie jej sprostać. Musimy jednak pamiętać że ona burzy całkowicie pojecie rzeczywistości.
      Jeśli miałbym wprost odpowiedzieć na Twoje pytanie to w moje skromne możliwości zrozumienia mówią mi że nie jesteśmy wstanie zrozumieć tej „ogólnej” rzeczywistości (o ile jej zrozumienie nie jest równoznaczne z zrozumieniem że jej nie ma). Dlatego dzielimy sobie ją na nieskończenie wiele mniejszych które jesteśmy wstanie objąć. Tego musimy się trzymać żeby żyć.

    • Sentia pisze:

      ” Istnieje co najmniej jedna rzeczywistość , którą ujmujemy wszyscy od wewnątrz , za pomocą intuicji , a nie zwykłej analizy . ”
      Henry Bergson

      Nie ma pojęcia ogólnej rzeczywistości , jest człowiek każdy inny i dla niego wszystko co go otacza , co widzi , co słyszy ,o czym marzy to jego rzeczywistość.

  • Samobojczyni123 pisze:

    Od jakiś dwóch lat mam myśli samobójcze, które realizowałam.. Miałam dość życia.. rodziny.. znajomych.. Nikt mnie nie rozumiał.. Wszyscy mieli mnie głęboko gdzieś.. Ale teraz gdy zaliczyłam kilka nieudanych prób samobójczych zastanawiam się nad kolejną, bo nie mam dla kogo żyć.. Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twoją stronę Sajmon . :D

    • Sajmon pisze:

      Jest jedna osoba, dla której możesz żyć….. dla siebie. Reszta, kogo interesuje reszta ? Jestem pewny, że jeśli włożysz tyle siły w życie, ile w odbieranie go sobie. Ktoś zapuka, ktoś kto będzie chciał z Tobą żyć …

      • Samobojczyni123 pisze:

        Nie ma sensu żyć dla siebie.. Zostałam zraniona przez chłopaka.. Wczoraj opuściłam szpital po nieudanej próbie samobójczej.. Nikt mnie nadal nie rozumie.. Wszystkim wydaje sie to proste..

        • Sajmon pisze:

          Zrozumieć drugiego człowieka nigdy nie jest łatwo. Można to zrobić, ale jest jeden warunek. Jeśli chcemy, żeby nas ktoś zrozumiał to i my musimy ta osobę zrozumieć. Staram się zrozumieć Ciebie, niestety kilka słów nie wystarczy, żeby to zrobić. Mogę jedynie się domyślać, że czujesz się samotna, oszukana. Czujesz jakbyś była w czarnej dziurze, którą otacza świat, który Ciebie nie rozumie. Krzyczysz ….. on nie zwraca na Ciebie uwagi. Co najwyżej słyszysz jakieś prozaiczne słowa, które maja podtrzymać Cię na duchu. Jednak nic Ci nie dają, co najwyżej działają na nerwy, bo tak naprawdę bardziej pomagają mówiącemu, który lepiej się czuje, bo chce Ci nimi pomóc. Jednak nie pomaga, a dołuje jeszcze bardziej.
          Zdradzę ci jedną tajemnice. Żyjemy dla siebie, a nie dla kogoś. Żyjąc dla kogoś stajesz się dodatkiem do niego. Żyjąc dla siebie możesz żyć z nim, możemy razem się dopełniać. Wiem chłopak Cię zostawił …. wiem jak o nim myślisz czujesz taka pustkę. Nie możesz zrozumieć dlaczego ? Przecież ty tak bardzo go …. ty byś wszystko dla niego …. Wiesz dlaczego tak postąpił ? Próbowałaś go zrozumieć ? Może jeśli uda ci się go zrozumieć, on zrozumie Ciebie. Może nie warto starać się go zrozumieć, a lepiej kogoś innego lepszego.

          • Samobojczyni123 pisze:

            Powiem Ci co czuje.. Czuje złość.. Obrzydzenie do niego.. czuje sie wykorzystana, zdradzona, poniżona, odrzucona.. czuje sie oszukana.. Nigdy tak sie nie czułam jak teraz.. Przez 2 lata straciłam dwóch braci.. Jeden sie zabił z miłości a drugi miał raka.. To wszystko mnie przerasta.. Nie potrafie i nie chce zrozumieć mojego ex.. Nie wiem czemu mnie zostawił i zranił.. Może to przez jego nową sympatię..? Nie mam pojęcia..

            • Sajmon pisze:

              Przyznam że to dużo na jedna osobę. Nawet bardzo dużo. Nie będę mówił że mi przykro, czy coś w tym stylu, bo raczej to nic dla Ciebie nie zmieni. Teraz wszystko od Ciebie zależy. Czy dasz rady zacisnąć zęby i walczyć o własne szczęście, czy odpuścisz ….. Jesteś wystarczająco silna ?

              • Samobojczyni123 pisze:

                Nie dam rady już tak dalej.. Wszystko sie wali,sypie.. A ja wciąż myśle o samobójstwie.. Wątpie, ze dam rade zacisnąć zęby i walczyć o szczęście.. Nie wiem co mam robić.. Tu tylko znajduje zrozumienie.. Wczoraj odwiedziła mnie znajoma i powiedziała, że wszystko będzie dobrze.. Wygoniłam ją, bo przyznała mi sie, że jest nową sympatią mojego ex.Nie chce mi sie żyć..

                • Sajmon pisze:

                  Wydaje Ci się, że wszyscy są źli i świat jest zły. Tak jest , ale …. On jest taki jaki sobie zbudujemy. Oczywiście nie mamy na wszystko wpływu, ale na większość mamy. Mówisz ze twój ex jest „zły” ale to ty go kiedyś wybrałaś i to samo z przyjaciółką. Po co koncentrować się na nich ? Czy nie lepiej zastanowić się co zrobić żeby drugi raz nie popełnić takich błędów ? Życie nie jest bajką, ale jeśli się postaramy może zacząć ją przypominać.

    • Sentia pisze:

      Przestań myśleć już o tym , a zacznij myśleć o sobie :) Nie nazywaj się samobójczynią bo masz swoje na pewno piękne imię . Jeśli znajdziesz czas przeczytaj parę wpisów tutaj dodanych a zobaczysz coś ciekawego.

      • Samobojczyni123 pisze:

        To nie takie proste… Przeszłam bardzo wiele w swoim życiu… Te całe moje życie nie ma sensu.. Wszystko sie wali nawet w miłości..

        • Sajmon pisze:

          Zdziwisz się ile jeszcze dobrego i złego skrywa przed Tobą życie.

        • Sentia pisze:

          Pomyślałaś dlaczego wszystko Ci się wali ? Piszesz nawet w miłości . Powiem Ci co ja myślę , dlaczego chcesz aby ktoś z Tobą był skoro i tak chcesz sie zabić ? Jaką perspektywę szczęścia może znaleść ktoś kto chciałby z Tobą być ? Czy masz coś do zaoferowania bardziej wartościowego , czy tylko będziesz odstraszała wszystkich swoimi samobójstwami ? Może otwórz oczy i pomyśl również o innych , nie tylko o sobie .

      • Mariola pisze:

        Zycie jest Darem tak mnie uczono od malego ale kiedy wszystko sie w zyciu i milosci komplikuje szukamy ucieczki wiele mialam chwil zalmania czasem uwazam ze zycie nie ma sensu ale poplacze w poduszke umyje twarz i dalej walcze chodz jest ciezko

  • renatadorota pisze:

    Witam dawno szukałam takiego portalu jak ten by spokojnie pogadac z ludzmi którzy czują to co ja straciłam niedawna osobe która była częscią mojego życia ,popełniła samobójstwo od tamtej pory niemoge sobie z tym poradzic niby zyje normalnie ale w środku strasznie cierpie

  • renatadorota pisze:

    niemam juz siły żyć

    • Sentia pisze:

      Wierze że jest Ci bardzo ciężko , każdy kogoś traci w taki lub inny sposób . Cierpienie które w nas pozostaje po stracie z czasem osłabnie . Nie rozpamiętuj tego co się stało lecz wspominaj szczęśliwe chwile spędzone z Tą osobą . Nie możesz się poddawać .

  • xxx pisze:

    Ciekawe jest to że prawie każdy kiedyś miał lub ma wrażenie że to co nas otacza to jakiś pewnego rodzaju spiskiem czy nawet snem. Nie wiem może tylko ja często mam takie wrażenie. Macie takie uczucie czasami?

  • renatadorota pisze:

    Czasem wydaje sie nam ze zycie sie kończy w dniu gdy tracimy tych których kochamy ból,cierpienie wszystko z czasem mija a w pamieci zawsze mamy tych ludzi . Ja gdy tylko zamkne oczy widze smierc swojej ukochanej osoby i ciagle sie zastanawiam czy kiedys zniknie z mojej głowy ten obraz

    • Sajmon pisze:

      Dlaczego chcesz wymazywać z pamięci osobę, która dla Ciebie dużo znaczyła ? Skoro ja pamiętasz, tęsknisz znaczy że wywarła duży wpływ na Ciebie. Trzeba pamiętać i pielęgnować to co dała. Dzięki temu i my pozostawimy w pamięci innych …. siebie.

      • renatadorota pisze:

        Ja niechce wymazac z pamięci tej osoby tylko chwile jej smierci ON zawsze bedzie o mojej głowie bo strasznie za nim tesknie

        • Sajmon pisze:

          Takie są koleje losu. Nie było i nie będzie lekarstwa na to …… Trzeba się cieszyć z tego co otrzymaliśmy, a nie wylewać łzy za tym co straciliśmy. Oczywiście to logika, a uczucia to całkiem inna bajka.Ja też czasami czuję ściskające serce, jak myślami uciekam do osób, które wiele dla mnie znaczyły, a ich nie ma ….. Czuje brak …. Mimo że to boli, to dobrze …. Jednak nie może mi to przeszkadzać w cieszeniu się życiem. Tego by nie chciała osoba, którą wspominam ….

  • ???? pisze:

    nie wiem dla czego weszłam na tą stronę coś mnie podkusiło żebym w goglach wpisała słowo samobójca jestem przerażona nie wiem co robić, nie wiem czego chce, czy życie ma wgl jakiś sens ??

    • Sajmon pisze:

      … a czy słońce ma sens ….. ziemia …. powietrze …. drugi człowiek ? Ma! Jeśli tylko my chcemy mu go nadać. Słońce jest niby tylko rozgrzaną kulą ognia, ale pewnie jak zamkniesz oczy zobaczysz bajeczny zachód lub wschód słońca. Ziemia jest tylko kawałkami skały i kamienia, a potrafi zrodzić rzeczy którymi się zachwycamy. Powietrze to parę związków chemicznych, ale potrafi odurzyć nasze płuca swym zapachem. Drugi człowiek jest piękny jeśli tylko potrafimy odnaleźć w nim to piękno. Nie pytaj więc „czy ma sens”, a zapytaj się siebie „czy chcesz mu nadać sens”

  • alli. pisze:

    Ciekawy pomysł na strone.Fajnie się czyta : )

  • potępiona pisze:

    Za kazdym razem gdy pojawia sie iskierka nadziei ze bd lepiej jest wrecz przeciwnie az nie chce się zyc!

  • potępiona pisze:

    Ale po co miec nadzieje a potem kolejny raz sie rozczarowac , dolowac miec mysli samobojcze itd

  • Eli pisze:

    Ten dzień to jakaś porażka. Zerwałam z chłopakiem a przyjaciółka zerwała przyjaźń. Rodzice nic nie łapią wiec jestem sama ze swoimi problemami. Najgorsze jest to że już do dłuższego czasu życie przemija obok mnie. Mam coraz większego dała a psychika przez to że nic mi nie wychodzi i przez zmęczenie leży w gruzach. Ale staram się walczyć z checia popełnienia samobójstwa. Jeszcze nie dawno sama odciagnelam dziewczynę od checi zaknczenia życia a teraz sama sobie nie radzę. PROSZĘ O POMOC. Taką najmniejszą

    • Sajmon pisze:

      Nikt lepiej Ci nie pomoże niż ty sama. Ty jesteś najlepszym lekarstwem. Ty przeżyłaś wspaniałe chwile w życiu, do których wracasz w pamięci. Teraz przeżywasz gorsze. Czy na pewno warto sobie odbierać szansę przeżycia następnych cudownych chwil?

  • Lalka pisze:

    Ostatnio na fb spotkałam się z postem ,, Samobojcy nie mają odwagi żeby stawić czoła życiu i wybierają najprostsze rozwiazanie” nie uważam tak. Trzeba mieć odwagę aby dać radę się zabić. Prosto jest powiedzieć ale wykonać już nie. A ludzie którzy są samobójcami nie są nimi bo mają taki kaprys tylko mają jakieś problemy. I trzeba to uszanować ale ucieczka to nie jest rozwiazanie. Piszcie o problemach a ludzie tutaj wam pomogą. :-*

    • Sentia pisze:

      Myślę że samobójstwo to już determinacja a nie najprostsze rozwiązanie . Osoba która chce coś takiego zrobić potrzebuje prawdziwego przyjaciela i lekarza. My chcemy tutaj pokazać że życie chociaż tak nas czasami przytłacza daje nam również coś pięknego tylko musimy otworzyć oczy i spojrzeć dalej, przebić tą szarość która nas otacza. Wiem że łatwo jest mówić i wiem jak trudno takiej osobie zrobić pierwszy krok do przodu nie wiedząc co tam jest . Warto spróbować na koniec zawsze jest czas i nie nam decydować o tym .

  • zuza pisze:

    Każdy ma swoje problemy. Każdy czasem ma chwile słabości. Ja na przykład poznałam wiele wspaniałych ludzi, ale mam do siebie pretensje że nie umiem utrzymać tych znajomości na dłuższą metę, bo nie wiem kiedy i co do nich napisać. Mam 15 lat i wiele razy myślałam o tym co niektórzy tutaj , o „samobójstwie”.Jednak to mnie trochę przerasta boję zadać sobie ból, dlatego raz wymyśliłam sobie że wezmę dużo proszków nasennych i po prostu zasnę i się nie obudzę ,ale po co mam to zrobić?Mnie tez spotkało wiele przykrości jednak mam dosyć dużą rodzinę która jest tak samo porypana jak ja i stwierdziłam że tym zrobiłabym im krzywdę.Zobaczyłam to na przykładzie koleżanki mojej mamy.Miała piękną córkę ,która wyszła pewnego wieczoru z domu i nie wróciła.okazało sie że poszła do jakiejś dziewczyny która jej dała prochy i gdy ona umierała ta nic nie zrobiła tylko schowała ciało.”Ciocia”do tej pory cierpi i pomalutku powraca do życia.Więc łatwo odebrać sobie życie , ale pierw pomyślmy ile osób przez to będzie cierpieć.

    • Sentia pisze:

      Mnie jest zle nikt mnie nie rozumie więc się zabije , to najprostsze rozwiązanie . Ty zwróciłaś uwagę na coś bardzo ważnego na to ile krzywdy wyrządzimy innym. Jesteś bardzo mądrą i silną dziewczyną :)

      • zuza pisze:

        Prawdopodobnie xD.Ale moja psychika jest powalona więc nie wiem.Jestem jak wiele osób wrażliwa i też sobie nie radze z problemami,ale trzeba spiąć dupę i wziąć się w garść.A ty nie zabijaj się .W swoim życiu przeżyłaś pewno parę pięknych chwil i jak sie zabijesz to (prawdopodobnie)ominą cie nowe.Życie jest ciężkie i często sobie z tym nie radzimy ale trzeba pokazać w końcu siebie .Niech nie interesują cie inni bądź sobą spróbuj sie cieszyć chwilami np:spacerem w lesie;czasem z rodziną :) I może zrozumiesz że życie nie jest takie złe.

  • To nie koniec świata pisze:

    Super że ktoś wpadł na taki pomysł :) bardzo fajna stronka. Wpadłam na nią przypadkiem też miałam myśli samobójcze, na szczęście przeszły. Mam u Ciebie jakby dług wdzięczności ;p w tamtym roku pisałam pracę na konkurs, na początku dałam cytat z Loży Samobójców. Praca wygrała! Bardzo się cieszę, że są tacy ludzie jak Ty. Twój blog kilka razy odciągnął mnie od myśli samobójczych. Dziękuję :)

  • lol pisze:

    Czemu boli gdy stracimy kogoś na kim nam zależy?To takie bez sensu tylko cierpimy i nie wiemy co mamy ze sobą zrobić.

  • zuza pisze:

    o nieee zepsułam bloga xD

  • kasiaczek pisze:

    super blog pozdrawiam

  • kasiaczek pisze:

    czekam na nowe wpisy

  • sosna pisze:

    super blog. bardzo mi pomógł. mam nadzieję że dodacie nowe wpisy ;)

    • Sentia pisze:

      Ciesze się że mogliśmy pomóc :) Nowe wpisy będą na pewno . Musisz nam wybaczyć tą przerwę ale obiecuję poprawę w miarę możliwości :)

  • shim pisze:

    ten blog jest super

Dodaj komentarz

7 odwiedzających teraz
0 gości, 7 bots, 0 członków
Najwięcej dzisiaj: 9 o godz. 02:17 am UTC
Ten miesiąc: 21 o godz. 07-19-2014 01:15 am UTC
Ten rok: 30 o godz. 01-21-2014 02:03 pm UTC
Cały czas: 73 o godz. 06-28-2013 07:43 pm UTC
Albizia Theme designed by itx
%d bloggers like this: